STRONA GLÓWNA | DIECEZJA ŚWIDNICKA | PARAFIA KAMIENIEC ZĄBKOWICKI | POGODA | PRIVATE | KATEDRA ŚWIDNICKA | POZNAJ KRAJ | POZNAJ ŚWIAT | FORUM | WSPOMNIENIA-ALBUM | ONET-ALBUM I | ONET-ALBUM II | KOŚCIÓŁ PARAFIALNY PRZED I PO REMONCIE W KAMIEŃCU ZĄBKOWICKIM | BIOGRAFIA Sierpień 24 2019 22:19:25  
Nawigacja
STRONA GLÓWNA
ZAŁOŻENIE OSADY KAMIENIEC W 1096 ROKU
Powstanie zamku Kamenec w roku 1096
ARCHITEKTURA KOŚCIOŁA KLASZTORNEGO
KSIĄŻĘTA ŚLĄSCY WOBEC KLASZTORU CYSTERSÓW W KAMIEŃCU
Cystersi – zakon reformatorski u początków zasiedlania Środkowo- Wschodniej Europy
Klasztor cysterski w Kamieńcu Ząbkowickim
Rozkwit baroku w czasach kontrreformacji
Friedrich Bernhard Werner – syn ziemi kamienieckiej
Epizod z historii wojen śląskich
Sekularyzacja na Śląsku
UPADEK OPACTWA CYSTERSÓW
Modły na chwałę Bożą milkną po 602 latach
Skutki sekularyzacji – przełom klasztoru w Kamieńcu
Książę Albrecht Pruski (1809–1872) – założyciel „linii Albrechtów“
KSIĘŻNICZKA MARIANNA
Księżniczka Marianna Niderlandzka – Pani na Kamieńcu
Dzieła Karla Friedricha Schinkla na Śląsku
HISTORIA BUDOWY PAŁACU W KAMIEŃCU
Pałac w Kamieńcu
ZAŁOŻENIA OGRODOWE PRZY PAŁACU W KAMIEŃCU
EWANGELICKI KOŚCIÓŁ W KAMIEŃCU
DZIEWIĘTNASTOWIECZNE WIDOKI KAMIEŃCA
Kamieniec Ząbkowicki w czasach pokoju
FRIEDRRICH BERNHARD WERNER
NA SUROWYM KORZENIU
KAMIENIEC ZĄBKOWICKI POD KONIEC DRUGIEJ WOJNY ŚWIATOWEJ.
Niemiecki Kamenz staje się polskim Kamieńcem Ząbkowickim
Repatriacje i osiedlanie się nowych mieszkańców
Wyjątki z życia gminy w latach 1946 – 1989
KAMIENIECKI PAŁAC - HISTORIA
GMINA KAMIENIEC ZĄBKOWICKI W ŚWIETLE ŹRÓDEŁ ARCHEOLOGICZNYCH
PAŁAC W KAMIEŃCU ZĄBKOWICKIM PO ROKU 1945
Kamieniec Ząbkowicki na drodze do Europy
Historia wsi Kamieniec Ząbkowicki-Istebka
Historia wsi Kamieniec Ząbkowicki-Łopienica
Historia wsi Kamieniec Ząbkowicki-Goleniów Śląski
Historia wsi Byczeń - gmina Kamieniec Ząbkowicki
Historia wsi Doboszowice-gmina Kamieniec Ząbkowicki
Historia wsi Chałupki-gmina Kamieniec Ząbkowicki
Historia wsi Mrokocin - gmina Kamieniec Ząbkowicki
Historia wsi Ożary - Gmina Kamieniec Ząbkowicki
Historia wsi Pomianów Górny - gmina Kamieniec Ząbkowicki
Historia wsi Pilce - gmina Kamieniec Ząbkowicki
Historia wsi Sosnowa-gmina Kamieniec Ząbkowicki
Historia wsi Suszka - gmina Kamieniec Ząbkowicki
Historia wsi Sławęcin - gmina Kamieniec Ząbkowicki
Historia wsi Śrem - gmina Kamieniec Ząbkowicki
Historia wsi Starczów - gmina Kamieniec Ząbkowicki
Historia wsi Topola - gmina Kamieniec Ząbkowicki
BIOGRAFIA
Historia wsi Kamieniec Ząbkowicki - cześć I
Historia wsi Kamieniec Ząbkowicki - cześć II
Historia wsi Kamieniec Ząbkowicki - cześć III
Historia wsi Kamieniec Ząbkowicki - cześć IV
ŚWIDNICA
POŁOŻENIE ŚWIDNICY
ZARYS HISTORYCZNY ŚWIDNICY
KSIĘSTWO ŚWIDNICKO - JAWORSKIE
PANOWANIE CZESKO - WĘGIERSKIE
RZĄDY AUSTRIACKIE
ZABYTKI ŚWIDNICY
Katedra św. Stanisława i św. Wacława w Świdnicy
Kościół Świętego Krzyża w Świdnicy
Kościół św. Józefa w Świdnicy
Kościół św. Andrzeja Boboli w Świdnicy
Kościół pw. Najświętszej Marii Panny Królowej Polski w Świdnicy
Cerkiew św. Mikołaja Cudotwórcy w Świdnicy
Zbór Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego w Świdnicy
Zbór Kościoła Zielonoświątkowego w Świdnicy
Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 18
Najnowszy Użytkownik: Iwona
FRIEDRRICH BERNHARD WERNER
FRIEDRRICH BERNHARD WERNER ( 1690 – 1776 ) AUTOR KRAJOBRAZÓW KAMIEŃCA
Od wychowanka klasztoru do rysownika krajobrazów europejskich i twórcy topografii Śląska
„ Jak głosi świadectwo kościelne, 28 stycznia Roku Pańskiego 1690 ujrzałem światło dnia w klasztorze książęcym w Kamieńcu jako syn niezbyt zamożnych, lecz prawnych rodziców ". Tymi słowami zaczyna swoją biografię Friedrich Bernhard Werner, Ślązak, który w pierwszej połowie XVIII wieku miał zostać najznamienitszym europejskim rysownikiem krajobrazów. Jemu to właśnie zawdzięczamy ręcznie sporządzoną ilustrowaną topografię Śląska, w której zawarte są jedynie w swoim rodzaju obrazy księstwa i hrabstwa kłodzkiego. Werner urodził się w Topoli, klasztornej wsi, odległej o 3 km od klasztoru w Kamieńcu. Jego ojciec, Melchior Werner, trudnił się prawdopodobnie chałupnictwem. Młody Friedrich Bernhard przezwyciężył jednak trudności wynikłe z prostego pochodzenia i został uczniem gimnazjum jezuickiego w Nysie. Jego o pięć lat młodszym kolegą szkolnym był Johann Stusche – późniejszy opat Kamieńca i Lubiąża, Tobiasz. Już podczas pobytu w szkole ujawnił się talent Wernera do rysowania otaczających go krajobrazów. Fakt ten zawiera również jego autobiografia, w której czytamy: „Leżało to w mej naturze, że gdy tylko brałem do ręki pióro, zaraz zaczynałem rysować domy”. Kolegium jezuickie w Nysie posiadało obszerną bibliotekę. Możemy się z dużym prawdopodobieństwem domyśleć, że podczas nauki geografii i historii korzystał Werner z dzieła o miastach Brauna i Hogenberga ( 1580 – 1618), jak również z topografii Mateusza Meriana ( 1650), a być może też z wydanej w 1493 roku kroniki świata Schedla. Były to dzieła, które w tych czasach znajdowały się w każdej z większych bibliotek, a każde zawierało widok miasta Nysy. Księgi z widokami miast obudziły w Wernerze nie tylko nieprzepartą ochotę do rysowania wedut i pojedynczych budowli, lecz również tęsknotę za obecnymi krajami. Tak więc opuszcza on szkołę jeszcze przed zakończeniem nauki i zostaje żołnierzem. Przebywa na służbie w funkcji polowego u pułkownika barona von Bettendorf. Ten powierza go nauce sztuki inżynieryjnej, „z której już wkrótce korzystałem z nie ukrywanym pożądaniem i radością”. W następnych latach u hamburskiego malarza Pawła Heineckena pobiera Werner naukę malowania miniatur, a u augsburczyka Abrahama Remsharda uczy się rysunku perspektywicznego. Werner nie wytrzymuje długo w wojsku. Opuszcza wkrótce swój regiment i udaje się na siedmioletnią wędrówkę. Autobiografia dostarcza nam faktów, na podstawie których możemy odtworzyć jego bujne i pełne przygód życie z tego okresu. Nie na darmo sam sobie nadał miano śląskiego Robinsona! W roku 1718 żeni się Werner z córką ząbkowickiego mieszczanina, Marią Eleonorą Kirchpitter. Ślub odbył się w kościele farnym w Bardzie. W latach 1726 –1727 Werner pracuje we Wrocławiu na posadzie kancelarzysty u biskupa książęcego Franciszka Ludwika. Również i tam nie zagrzewa długo miejsca i szuka możliwości, by znów udać się w podróż. Zdecydowanym zwrotem w jego życiu staje się zlecenie augsburskich wydawców książek poświęconych sztuce. Ma dla nich oto udać się w wędrówkę po Europie, rysując po drodze miasta, zamki, założenia ogrodowe, kościoły, klasztory, pałace i wszystko to, co wydawać mu się będzie godnym uwiecznienia. Rysunki te mają służyć za podstawę do sporządzenia miedziorytów. Praca na zlecenie augsburskich wydawców układa się pomyślnie i jest bardzo owocna. Trwa ona prawie dziesięć lat. Werner oddaje się w tym czasie całkowicie rysowaniu, przeżywa liczne przygody, a jego zleceniodawcy, wśród których byli najwybitniejsi księgarze, tacy jak Jeremiasz Wolffs Erben, Marcin Engelbrecht, Johan Georg Merz i Johann Christian Leopold, są w stanie przetwarzać jego rysunki i na starannie wykonane miedzioryty. Powstaje w ten sposób 341 wedut 219 różnych miast, jak również 321 widoków kościołów, klasztorów, pałaców i innych budowli. Na ich podstawie możemy wyobrazić sobie wygląd naszych miast w pierwszej połowie XVIII wieku. Ryciny te są również źródłem historii kultury i architektury poszczególnych krain i regionów. Pierwszym zleceniem jakie Werner otrzymuje do wykonania jest podróż do Gdańska i Prus Wschodnich. Przejeżdża również przez Pomorze, Brandenburgię, Saksonię, Turyngię, Meklemburgię, Holstein, Dolną Saksonię i miasto Stade. Latem 1729 roku kontynuuje podróż tym razem do Holandii, Brabancji i Flandrii. Powrotna droga prowadzi przez Nadrenię, Badenię, Wirtembergię i Szwabię. Końcowym celem podróży był Augsburg, gdzie Werner miał wreszcie okazję poznać swych zleceniodawców. Z nastaniem wiosny został wysłany do Włoch. Celem podróży jest Neapol. Werner pozostaje we Włoszech 14 miesięcy. Sporządza w tym czasie weduty 45 miast, które 17 lipca 1731 roku dostarcza do Augsburga. Po wyrównaniu rachunków, z dwoma cetnarami bagażu i 2000 talarów w kieszeni, po czteroletniej nieobecności w domu udaje się powozem w drogę powrotną do Wrocławia. Pozostaje tam przez zimę 1731/32 roku, by wraz z nastaniem wiosny wyruszyć ze swym szkicownikiem znów w podróż, między innymi do Szwajcarii, Bawarii, Austrii, Węgier, Czech i Moraw. Jego zleceniodawcy życzą sobie również weduty wszystkich 52 miast Rzeszy Niemieckiej, jak również widoki klasztorów i zakonów w celu sporządzenia topografii Rzeszy. Do końca 1737 roku wykonywał Werner pracę na zlecenie augsburskich księgarzy; miesiące letnie wykorzystywał na podróże, zimą wykańczał swoje rysunki. Krajobrazy Śląska nie interesowały augsburskich zleceniodawców Wernera. Znaleźli się jednak inni wydawcy. W roku 1733 otrzymał Werner zlecenie od największego wydawcy map, Hommana Erben z Norymbergii na wykonanie wedut miast księstwa jako uzupełnienie planowanego wydania atlasu Śląska. Toteż w tym samym roku Werner udaje się na Dolny Śląsk, a w następnym odwiedza także i Śląsk Górny. Poczynając od roku 1735 w Norymberdze wychodzi kolejno 11 tablic miedziorytniczych, zawierających 84 widoki księstwa pod wspólnym tytułem „Scenographia Urbium Silesiae”. Autobiografia Wernera zawiera krótkie wzmianki o miastach, które kolejno odwiedza i rysuje. I tak np. w październiku 1737 roku pisze Werner: „2 października jechałem furką z Rogenburga do Pragi ( 9 października), gdzie oczekiwało mnie pismo zlecające mi, bym jak najszybciej udał się znów na Śląsk, aby sporządzić rysunki tamtejszego klasztoru cystersów w dużym formacie. Tak więc pośpieszyłem pierwszą okazją, a była to lekka kłodzka kolaska, dzieląc miejsce z dwoma O O. Jezuitami, do Kłodzka, gdzie spotkałem ojca Tobiasza, dawnego prałata kamienieckiego, który zaraz zabrał mnie ze sobą, bym zlecenie owo wykonał... 20 listopada, po tym jak udało mi się wykonać rysunki klasztoru, pojechałem do Ząbkowic, a 23 listopada zajechałem znów do Wrocławia, gdzie wykończyłem rysunki obydwu klasztorów( oprócz Kamieńca również w Henrykowie – uwaga autorki0 w dużych rozmiarach. Z tego wypłacono mi w Kamieńcu 60, a w Henrykowie - 45 florenów. Rysunki te musiały być dostarczone do głównej kapituły cysterskiego zakonu”. Około roku 1730 powstaje autobiografia Wernera, która jednak nie zawiera zbyt obfitych informacji o ostatnich latach twórczości autora. Najważniejsza z nich dotyczy pracy dla kardynała Synzendorfa: „W roku 1739, 17 marca, otrzymałem zlecenie jego Eminencji Kardynała Sinzendorfa, utwierdzające mnie w posadzie geometry dworskiego, którą objąłem w przekonaniu, że będzie mi godną ostoją na moje stare lata po wielu niebezpiecznych i pełnych niewygód podróżach”. Niestety, nie było mu dane utrzymać się długo na tej na tej posadzie, gdyż w grudniu 1740 roku król pruski Fryderyk II wkracza ze swoją armią na Śląski. Kardynał Sinzendorf udaje się na wygnanie, a Werner jest zmuszony znów rozglądać się za nowym dobroczyńcą. W autobiografii czytamy: „ Roku pańskiego 1742 otrzymałem od króla zlecenie na sporządzenie topografii terenu, lecz nie na wiele mi się ono zdało, gdyż obecnie więcej jest inżynierów niż pieskich szewców, a i Schlesingerowie trzymają na wszystkim rękę. Expertus sum ego” Jak wynika z raportu służbowego, Werner pozostaje do roku 1766, tj. do swych 76 urodzin na posadzie inżyniera budowlanego w departamencie budownictwa i zabudowy wiejskiej przy królewskim urzędzie budowlanym, w izbie do spraw wojny i dóbr skarbowych we Wrocławiu. Nie wiadomo, jaki był dokładny zakres jego obowiązków. Nie istnieją również żadne rysunki, na których byłoby zaznaczone, iż powstały one na zlecenie rzeczonego urzędu, lub też kardynała Sinzendorfa. Wiadomo natomiast, że od tego czasu Werner poświęca się wyłącznie rysowaniu krajobrazów Śląska. Wynikiem tego jest 3000 – stronicowa topografia księstwa śląskiego ( 5 tomów) oraz licząca 1400 rycin księga hrabstwa Kłodzka ( 1 tom). Topografię Śląska powtarza z małymi zmianami jeszcze trzy razy, przy czym za każdym razem zostają dodane nowe ryciny. Także miedziorytnictwie próbuje Werner swych sił. W latach 1748 – 1758 publikuje księgę domów modlitwy z 164 ilustracjami, a zaraz potem serię widoków klasztorów cysterskich Czech, Moraw i Śląska. Topografia hrabstwa kłodzkiego znikneła podczas ostatniej wojny, a z czterech wydań topografii Śląska pozostały liczne fragmenty, wśród których brak jest jedynie księstwa jaworskiego. Topografia ta posiada duże znaczenie, nie tyle z uwagi na teksty, gdyż są one w większości wypisami z dostępnych ówcześnie dokumentów i kronik. Największa wartość z punktu widzenia historii krainy śląskiej stanowią liczne kolorowane rysunki piórkiem, gdyż wiele z tych budowli już dziś nie istnieją, lub zostały one znacznie przebudowane. Typowym przykładem są właśnie widoki klasztoru cysterskiego i wsi Kamieniec. W 1817 roku, w wyniku wielkiego pożaru została zniszczona ówczesna zabudowa klasztorna. Zachował się tylko kościół oraz resztki skrzydła zawierającego pomieszczenia prałatów. Widoki sporządzone przez Wernera stanowią więc jedynie źródło, z którego dowiadujemy się o uprzednim wyglądzie całego terenu klasztornego. Topografia Wernera zawiera liczne widoki klasztoru, ujętego z różnych perspektyw. Są to zarówno miedzioryty jak i rysunki piórkiem. Podstawę do ich sporządzenia stanowiły zapewne szkice, które Werner wykonał w latach 1733 -–1734, podczas podróży po Śląsku na zlecenie Homanna Erben, jak również te z listopada 1737 roku, wykonane na zlecenie prałata Amandusa Fritscha dla opactwa głównego w Citeaux. Niestety, nie wiadomo, gdzie podziały się te rysunki, które na pewno z dużą dokładnością oddawały budowle klasztorne. Wiadomo jednak, że Werner, pracując nad aktualnymi widokami, sięgał po swe dawne szkice, nawet wówczas, gdy nie oddawały one najnowszych zmian w budowie. Tak było również w wypadku Kamieńca. Spośród licznych rysunków najwięcej informacji dostarczają nam te z lotu ptaka. Są one również bardziej wyraziste aniżeli ujęcia z profilu, gdzie często z uwagi na brak miejsca, budynki nasuwają się na siebie i nie odpowiada to ich prawdziwemu położeniu. Jeden z widoków z lotu ptaka, zamieszczony w topografii dla urzędu wojny i majątków skarbowych ukazuje najważniejsze budowle obszaru klasztornego i otaczającej go wsi. Jest to widok Kamieńca od strony południowo – wschodniej z zabudowaniami gospodarczymi od frontu. Autor rysunku liczył sobie wówczas siedemdziesiąt lat, toteż zapewne z tej przyczyny widok nie jest pozbawiony błędów. Następne ujęcie z lotu ptaka ukazuje klasztor od północnego wschodu. Jest to miedzioryt z serii ukazującej klasztor kamieniecki, wydanej przez Johanna Georga Merza pod koniec lat trzydziestych. Widzimy tu dokładnie porządek następujących po sobie zabudowań. Obydwa te widoki uzupełniają się wzajemnie i stanowią zasadniczą pomoc przy opisie terenu klasztoru. Należący do opactwa kościół zbudowany na przełomie XIII i XIV wieku, jest budowlą halową, na planie krzyża. Pozostała ona w zasadzie nie zmieniona w swej pierwotnej postaci. Widoczna nawa poprzeczna pokryta jest wyraźnie niższym dachem, niż nawy podłużne. Na rysunku Wernera widoczna jest pomyłka: zbyt mocno przesunął on nawę poprzeczną na zachód, przez co uległa ona nienaturalnemu skrótowi. Sygnaturka na szczycie transeptu ( dach został uszkodzony podczas pożaru w 1817 roku) jest dziś pokryta szpiczastym hełmem neogotyckim. Z rysunku wynika, że w XVIII wieku wieńczyła ją barokowa latarnia, co potwierdza również widok wykonany przez Endlera w 1805 roku. Fasada zachodnia z oplecionym wolutami szczytem, zwieńczonym trzema figurami, odpowiada w dużym stopniu stanowi faktycznemu. Taka jest również fasada wschodnia, zamknięta prostą ścianą chóru z wieńcem trzech kaplic kopułowych z początku XVIII wieku. Szczególnie dokładny obraz następujących po sobie budowli klasztornych oddaje miedzioryt. Do północnej strony kościoła dobudowany był trójpiętrowy budynek klasztoru z krużgankiem, na ścianach którego wisiały podobizny opatów. Po wschodniej stronie zaś znajdowało się skrzydło konwentu mieszczące kapitularz. Wieża zwięczoną latarnią to prawdopodobnie dawna wieża zegarowa. W skrzydle zbudowanym równolegle do klasztoru znajdował się refektarz, a na pierwszym piętrze -biblioteka. Wschodnie przedłużenie tego traktu, leżące już poza klauzurą, zamieszkiwał opat. Na rysunku widoczne są arkady, zdobiące skrzydło opackie oraz okna, których rozmieszczenie odpowiada rzeczywistości, co potwierdzają zachowane resztki tej części budowli. Na tym umieszczono również pokoje gościnne, a na parterze znajdowała się kancelaria. „Abteylugarten” – przystrojony rabatkami ogród opacki z oranżerią, w której hodowano zamorskie rośliny, widoczny jest w południowo – wschodniej części założenia klasztornego, a na tyłach opactwa przedstawiony jest na rysunku tzw. ogród braciszków- Brüdergarten. Na miedziorycie jest on niewidoczny, chyba że przyjmiemy, iż przedstawiono go w postaci małego ogródka po wschodniej stronie kwatery. Pomieszczenia gospodarcze leżały po stronie zachodniej. Od południa zamykała je wozownia, od wschodu – magazyn zbożowy, a od strony zachodniej graniczyły one z domem strażnika, do którego dobudowane były mieszkania niższych rangą urzędników klasztornych, piekarnia i browar. Dzielnicę klasztorną otacza mur z fosą, którą płynie młynówka. Tuż za murem południowym widoczna jest Nysa Kłodzka, choć w rzeczywistości przepływa ona w promieniu 500 m. na południe od Kamieńca. Werner pragnął umieścić ją, jednak dla orientacji. Za opata Simona w latach 1506 – 1521 przekopano koryto rzeki, by w ten sposób zabezpieczyć się przed powodzią. Przechodząc przez dom strażnika można było przez most dojść do wsi. Stał tam kościół cmentarny pod wezwaniem Marii Magdaleny, dalej młyn, który w 1817 roku stał się zarzewieniem pożaru, dom łaziebny i gospoda. Na rysunku naniesione są nazwy trzech domów wskazujące na ich właścicieli. W oddali widoczne są jeszcze dwie inne wsie: Braszowice i Grunau. W Grunau oznaczył Werner dodatkowo majątek Altescha. Był to dawny majątek Schultheissów, który dostał się w spadku żonie Wernera. Opisuje on go również w swoich notatkach: „ Roku 1746 sprzedaliśmy naszą posiadłość Grunau za 2.275 talarów. Ogród zatrzymał kuzyn Buchman za 370 talarów. Po tym jak 9 lipca 1742 roku nastała burza i majątek spalił się do szczętu, zostaliśmy zmuszeni odbudować go. Na moją cześć wypadło wówczas 800 talarów”. Posiadłość w Grunau widoczna jest również na ilustracjach wernerowskiej topografii. Swemu rodzinnemu Kamieńcowi poświęcił Werner szczególną uwagę. W topografii znajdujemy poza kościołami regionu ząbkowickiego również ilustrację przedstawiające 13 kościołów patronackich oraz kościół pielgrzymkowy w Bardzie. Probostwo Bardo z tym właśnie kościołem leżało Wernerowi wyraźnie na sercu. Topografia zawiera duży widok z lotu ptaka, na którym przedstawiony jest stary kościół pielgrzymkowy ( jest to kopia według miedziorytu Wolfganga Kiliana z roku 1655 ) jak również widok wsi z lotu ptaka z wybudowaną w latach 1686 – 1702 trójnawową bazylikę i powstałym w roku 1711 probostwem. Sam kościół obrazują dodatkowo dwa miedzioryty. Wsie, w których ustawione były kościoły patronackie, należały do 1810 roku stale do klasztoru. Powstałe w latach 1737 i 1734 widoki dają świadectwo o dobrobycie całej klasztornej okolicy. Świadczy o tym nie tylko przebudowa wielu kościołów w stylu barokowym, lecz nawet budowa nowych. Widzimy również, że przy kościołach należących do Byczenia, Przyłęku, Lasówki, Opolnicy, Ożar, Lasek i Mąkolna stoją zasobne zagrody, a nawet zabudowania dworskie. W miejscowościach Topola i Byczeń pokazuje nam Werner również stary kościół z barokową sygnaturką; to samo odnosi się do kościoła ząbkowickiego, który w 1823 roku został przebudowany w styl neogotyckim. Szczególnie piękną pamiątkę w postaci dużego kolorowanego rysunku piórkiem o wymiarach 59 x 69,4 cm pozostawił Werner swemu ojczystemu Kamieńcowi. Rysunek ten, niestety poważnie już zniszczony, został odnaleziony w 1916 roku w archiwum farnym w Bardzie. W środkowej części rysunku widoczny jest Kamieniec z lotu ptaka, u góry zaś widnieje portret opata Tobiasza Stusche ( 1742 – 1757 ). Rysunek obramowany jest herbami opata i widokami Barda, ponadto widocznych jest 12 spośród 14 kościołów patronackich. Brakuje jedynie kościoła w Osinie Wielkiej, zaś kamieniecki kościół pod wezwaniem św. Marii Magdaleny jest przedstawiony na rysunku środkowym. Z rocznika można odczytać datę: rok 1756. W roku 1917 z ręki architekta Hansa Schlichta powstała kopia rysunku Wernera o wymiarach 60 x 71,5 cm. Została ona powielona jako cynkografia. W hali wejściowej prowadzącej do klasztoru wisi dziś reprodukcja tego rysunku. Wstęgi ponad kościołami nie noszą jednak żadnych napisów, bądź umieszczono tam nazwy polskie. Brak jest również herbów opata.
Na podstawie Katalogu „ Ślady niemieckiej i polskiej historii” 1996. Autor: Angelika Marsch JERNUSZ SALEIB Wszelkie prawa zastrzeżone
Komentarze
Kent11 dnia grudzień 13 2012 10:10:46
replica watches
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Hormann
21/05/2013 15:23
Zapraszam na mój blogsmiley www.garazowe.poznan-bramy
.pl


kolezanka
08/10/2012 17:05
Witam a niewiedziałam,że się interesujesz robieniem stron.Tyle dlaczego Kamieniec a nie Bystrzyca.Pa.Pa.Pa

BOBO
08/10/2012 16:57
SERDECZNIE WITAM, OGLADALEM PANA FOTKI SĄ WSPANIAŁE.TAKIE PRAWDZIWE.POZDRAWIAM

Justyna Horska
04/10/2012 18:57
Fajna stronka,dużo historii.Młodzież winna zapoznać się z historią tych miast

BOBO
26/07/2012 07:31
Fajna stronka.Podziwiam Pana-tylko po co ta Świdnica

Copyright © 2006


Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie | okazjanazakupy.pl